Szykujemy taras na lato! Jak zadbać o drewno, jak o kompozyt?

Gdy tylko poczujemy ciepło pierwszych promieni wiosennego słońca, zaczynamy myśleć o przygotowaniu plenerowego salonu. Zanim na nowo ustawimy na nim ulubione meble, rozwiesimy lampki i wyeksponujemy rośliny, musimy zadbać o bazę, czyli odpowiednie podłoże. Aby zabrać się do tego we właściwy sposób, poprosiliśmy o porady ekspertów marki DLH – specjalistów od tarasów drewnianych i kompozytowych. Oto, co nam podpowiedzieli.

Taras każdego lata staje się najważniejszą częścią domu lub mieszkania, ale teraz nabiera znaczenia szczególnego. Wobec aktualnych obostrzeń to właśnie w plenerze możemy bezpiecznie spotykać się z przyjaciółmi. Bez względu na ograniczenia, na tarasie równie swobodnie zażywamy świeżego powietrza czy ćwiczymy. Ale salon pod chmurką to przede wszystkim wymarzone miejsce do relaksowania się w letnie popołudnia i wieczory, celebrowania porannej kawy przed rozpoczęciem pracy oraz urządzania leniwych niedzielnych śniadań. Warto więc odpowiednio o niego zadbać, by nie tylko świetnie służył, ale też doskonale się prezentował.

Tarasy drewniane

Te wykonane z trwałego drewna – zwłaszcza egzotycznego, niezwykle odpornego na działanie czynników atmosferycznych – wiosną często wystarczy po prostu zamieść sztywną miotłą lub suchą szczotką, aby usunąć liście, piasek, błoto, a później zaolejować. Przy czym prace te będą znacznie łatwiejsze i mniej czasochłonne, jeśli zimą domownicy właściwie dbali o taras – zapobiegali zbieraniu się wokół niego oraz w szczelinach desek zanieczyszczeń, a także usuwali śnieg, by nie dopuścić do powstania warstwy lodu. Jeżeli jednak pojawiły się silne zabrudzenia, przed olejowaniem, powierzchnię desek należałoby umyć przy pomocy twardej szczotki lub myjki ciśnieniowej. Jednak, co ważne, w przypadku drewna iglastego, np. świerku, należy zmniejszyć ciśnienie wody.

Wraz z upływem czasu deski tracą kolor – robią się srebrzyste (dotyczy to zarówno drewna egzotycznego, jak i rodzimych gatunków). To efekt naturalnego, spowodowanego przez czynniki atmosferyczne procesu pokrywania się wierzchniej warstwy drewna patyną, który zimą ulega nasileniu. Szarawa powłoka nie obniża parametrów technicznych drewna i nie wpływa na proces biologicznego starzenia się materiału. Niektórzy cenią ten chłodny odcień. Kto jednak woli zachować oryginalny – złocisty czy rudawy – powinien raz lub dwa razy w roku zaolejować swój taras (np. na wiosnę oraz przed nadchodzącą zimą). Zabieg ten nie tylko zapobiegnie powstawaniu patyny, ale też osadzaniu się zabrudzeń z pyłu i kurzu, jak i szybkiemu wytarciu.

Jeśli jednak właściciele tarasu zapomnieli o potrzebie cyklicznego olejowania podłogi i drewno wbrew ich intencji zszarzało, proces patynowania można odwrócić. Jak przywrócić deskom naturalny kolor? Na renowację trzeba wybrać pogodny, bezdeszczowy dzień o temperaturze powietrza wynoszącej co najmniej 10°C (aby nowo położony olej miał szanse wniknąć w drewno i wyschnąć). W pierwszym kroku należy taras zamieść. Następnie warto go umyć myjką ciśnieniową (z większą siłą w przypadku drewna egzotycznego, mniejszą przy iglastym). W kolejnym etapie trzeba sięgnąć po specjalny środek czyszczący o działaniu żrącym. Gdy oczyszczone w ten sposób drewno wyschnie – pora je zaolejować.

Do wyboru są tu oleje rozpuszczalnikowe oraz wodne. Pierwsze lepiej sprawdzają się w miejscach intensywnie użytkowanych – są bardziej odporne na ścieranie. Ponadto tego typu preparatów nawet bardzo suche drewno nie chłonie w nadmiarze, więc nie powiększa nadmiernie swej objętości i nie odkształca się. Oleje rozpuszczalnikowe, dostępne w bogatej palecie odcieni, pozwalają poza tym podkreślić, skorygować lub nawet zmienić naturalny kolor tarasu drewnianego na inny. Oleje wodne z kolei są ekologiczne i wolne od silnego zapachu, a ponadto szybciej wysychają. Doskonale sprawdzą się na tarasach o mniej intensywnym ruchu.

Bez względu na typ preparatu, warto wiedzieć, że im ciemniejszy barwnik w oleju, tym dłużej powłoka ochronna utrzymuje się na drewnie, więc zabiegi pielęgnacyjne są rzadsze. Niemniej oleje bezbarwne z powodzeniem wykorzystuje się do zabezpieczania świerku oraz modrzewia syberyjskiego (choć barwiące też będą tu odpowiednie).

Proces odnawiania zszarzałego tarasu nie jest specjalnie skomplikowany, ale może się wydać kłopotliwy. Rozsądnym rozwiązaniem będzie oddać go w ręce profesjonalisty.

Tarasy kompozytowe

Deski kompozytowe – choć mają w składzie nawet 50% drewna – w przeciwieństwie do naturalnych mają mniejsze właściwości higroskopijne (nie chłoną w takim stopniu wilgoci, więc ich szerokość jest stosunkowo stała) i są odporne na wahania temperatury. Zastosowana w nich technologia wyklucza nie tylko powstawanie patyny, lecz także m.in. butwienie, inwazję szkodników czy rozkład spowodowany przez grzyby.

Produkty te nie wymagają ani konserwacji, ani odświeżania co sezon. Aby sprawnie wyczyścić je po zimie z ewentualnych zabrudzeń, można bez obaw użyć myjki ciśnieniowej. Tu – w przeciwieństwie do desek naturalnych – nie ma ryzyka powstania śladów. W trudniejszych przypadkach (np. plam z tłuszczu) pomoże papier ścierny o drobnej gradacji – zlikwiduje plamę, a prowadzony wzdłuż deski (nigdy w poprzek) nie uszkodzi jej struktury. Do usuwania plam z kompozytu nie wolno natomiast używać rozpuszczalników.

Przy bardzo mocnej ekspozycji na słońce deski kompozytowe mogą podlegać powolnemu procesowi blaknięcia. Problem zwraca uwagę zwłaszcza wtedy, gdy po usunięciu np. mebli stojących w jednym miejscu przez cały sezon, odsłoni się styk przestrzeni narażonych oraz nienarażonych na promieniowanie UV. Wprawdzie dekoloryzacja nie wiąże się z pogorszeniem parametrów technicznych czy użytkowych tarasu – stanowi jednak mankament estetyczny.

HSHPR, oprac.red.AS.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*