Biały kamień we wnętrzu

Marmury, choć zapewne najbardziej eleganckie i najwyżej cenione spośród wszystkich białych kamieni stosowanych we wnętrzach, nie wyczerpują ich bogatej gamy. Dostępnych gatunków i wzorów jest więcej, a to przekłada się na różnorodność możliwych do uzyskania rezultatów – zarówno wizualnych, jak i użytkowych. W ofercie znaleźć można także wspaniałe granity, kwarcyty, onyks i trawertyn w odcieniach bieli. Jak efektownie wykorzystać je we wnętrzu? Mamy na to mnóstwo inspirujących pomysłów.

Zacznijmy od podstaw. Podłoga
Kamień od tysiącleci służy za materiał na posadzki – trwałe i piękne. W wielu zabytkowych rezydencjach czy gmachach publicznych znajdziemy historyczne podłogi z białego marmuru. Czasem zmatowiałe i wytarte (choć profesjonalne polerowanie pozwoliłoby nadać im wspaniały blask) przypominają, że marmur niezwykle szlachetnie się starzeje.

Z tradycji można z powodzeniem zaczerpnąć takie sposoby skomponowania podłóg, jak gładka tafla obwiedziona bordiurą w kontrastowym kolorze (powyżej), szachownica białych i ciemniejszych (niekoniecznie czarnych – także zielonych, brązowych, czerwonych) płyt marmurowych (poniżej), czy stylizowany „dywan” albo rozeta, a więc misterny element dekoracyjny, który zaakcentuje centralną część posadzki.

Stylistykę nowoczesną, nawet minimalistyczną – choć w bardzo szlachetnym wydaniu – pozwala osiągnąć podłoga w formie jednolitej płaszczyzny białego kamienia. Kontrastujące ciemniejsze pole posadzki delikatnie zaznaczy strefy funkcjonalne w otwartej przestrzeni wnętrza, np. salonu lub łazienki (poniżej). Kryje się tu też zaproszenie, by w modny sposób biały kamień zestawiać z innymi materiałami, na przykład z drewnem – między innymi ciemnymi gatunkami egzotycznymi.

Warto też dodać, że kto marmur uważa za zbyt kruchy czy podatny na zaplamienia, a nie da się przekonać ofertą znakomitych impregnatów, może postawić na twarde granity.

Wejdźmy stopień wyżej. Schody
Do klasyki gatunku należą też marmurowe schody. Niezwykle szykowne, kręte, wykonane z białego marmuru zachwycają nas m.in. na Zamku Królewskim w Warszawie – dostojnym jubilacie, który świętuje w tym roku 50-lecie powojennej odbudowy. Urodę wspaniałej kamieniarki (prócz odpowiednio ukształtowanych stopni zwraca uwagę miękko poprowadzona wstęga opaski) podkreśla zestawienie z metalem w odcieniach srebra i złota.

Jednak schody z białego kamienia – granitu, marmuru, a przy mniejszym ruchu także trawertynu czy onyksu – mogą się doskonale wpisać również w eleganckie wnętrze współczesne. Szlachetny materiał wystarczy wówczas za całą ozdobę powściągliwej, wystudiowanej formy. Dlatego też dobrym wyborem będzie tu kamień z wyraźnymi żyłami.

Z poziomu do pionu. Ściany
Trwały i elegancki kamień podobnie jak posadzki – od stuleci zdobi i chroni ściany. Jego walory doceniano i nadal docenia się zwłaszcza tam, gdzie łatwo o zabrudzenie muru, zarysowanie czy zachlapanie wodą. Szczególnie wyraźnie widać to oczywiście w łazience. Kamień w odcieniu bieli jest tu szczególnie na miejscu, jako że barwa ta nieodmiennie kojarzy się z czystością.

Podobnie jak w pozostałych pomieszczeniach domu, także w pokoju kąpielowym świetlisty urok białego kamienia można podkreślić poprzez zestawienie tego materiału z którąś z jego ciemniejszych odmian. Ale nie tylko! Nawet w łazience szeroko stosuje się dziś drewno, zwłaszcza egzotyczne – odporne na rozpryskującą się wodę oraz podwyższony poziom wilgotności powietrza.

Odpowiednio zaimpregnowany (albo osłonięty szybą) biały marmur, onyks czy trawertyn może stać się też ozdobą zabudowy kuchennej. Jest to rozwiązanie szczególnie cenne w kuchni otwartej na jadalnię albo stanowiącej aneks salonu. Wytworny materiał pozwoli połączyć wysokie walory funkcjonalne z jeszcze wyższymi – wizualnymi. A tam, gdzie niezbędna jest wyjątkowa odporność m.in. na zaplamienia, uderzenia, zarysowania czy kontakt z wysokimi temperaturami – świetnie sprawdzi się jasny granit.

Nie sposób mówić o kamieniu na ścianie bez choćby krótkiej wzmianki o kominkach. Te tradycyjne wprawdzie coraz częściej są zastępowane w naszych domach (a zwłaszcza mieszkaniach) przez modele gazowe i biokominki. Niezmiennie jednak najlepszą oprawę dla migotliwych płomieni stanowi kamień. Stosowany jest w tej roli od tysiącleci m.in. z tego powodu, że potrafi się oprzeć nawet najwyższym temperaturom. Jednocześnie swą urodą i szlachetnością podkreśla wyjątkową rangę domowego ogniska – punktu, który z magnetyczną siłą przyciąga spojrzenia.

HSH PR, oprac.red.AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*