Jak pielęgnować i czyścić dywany?

Rzemiosło artystyczne, którym coraz chętniej się otaczamy, by nadać wnętrzom indywidualne rysy, wymaga odpowiedniej opieki. Nie bez powodu inna nazwa ręcznie wykonywanych wyrobów to sztuka użytkowa. Na szczęście jednak nie trzeba tu starań takich, jak te, którymi kustosze obejmują obrazy i rzeźby przechowywane w muzeach. Wystarczy stosować się do garści kluczowych zaleceń.

Aby utkać ręcznie dywan, zręcznymi palcami należy zawiązać nawet 150 000 supełków na każdy metr kwadratowy. Co więcej, walory precyzyjnie wykonanych węzełków niekiedy wzbogaca praca nożyc, którymi tkacze nadają wzorom dywanów głębię trójwymiarowości. Strzyżenie sprawia, że zarówno wizualne, jak i dotykowe wrażenia odbiorców zyskują dodatkowy impuls. I wiązanie, i strzyżenie wymagają mistrzowskiej wprawy. Z utrzymaniem gotowych dywanów w doskonałym stanie sprawa jest dużo prostsza. Najważniejsza zasada to ta, by sposób postępowania dopasować do włókna, z którego dany dywan powstał.

Dywany wełniane

Najlepsi indyjscy tkacze, najpierw napinają na krosnach bawełnianą osnowę, a później w zależności od modelu dobierają odpowiedni tzw. wątek. Bardzo chętnie wybierają wełnę, najbardziej tradycyjne włókno wykorzystywane do tkania dywanów – niezwykle trwałe i łatwe do utrzymania w czystości. Zawartość naturalnej lanoliny daje mu odporność na brud i plamy. Dzięki temu przez długi czas prezentuje się świetnie jedynie za sprawą regularnego odkurzania.

„Warto zaznaczyć, że naturalną właściwością ręcznie tkanych dywanów tego rodzaju jest „pylenie wełny”, czyli pojawianie się na powierzchni kobierca puchu wełnianego. To naturalne zjawisko może występować przez pierwszych kilka miesięcy, szczególnie intensywnie w przypadku dywanów strzyżonych, a prawie niezauważalnie w wyrobach tkanych na płasko. Aby bezpiecznie usunąć puch, należy systematycznie odkurzać dywan wyłącznie ssawką – bez użycia szczotek (odkurzanie końcówką ze szczotkami może wzmagać lub przedłużyć okres pylenia)” – podkreśla Monika Gotlibowska, właścicielka specjalizującej się w ręcznie tkanych dywanach z Indii.

Dodajmy jeszcze, że na dywanie ręcznie tkanym w trakcie jego użytkowania mogą pojawić się pojedyncze włókna wychodzące ponad powierzchnię runa. To zjawisko typowe dla tej tradycyjnej technologii tkackiej. Takich włókien nie wolno wyciągać, należy je delikatnie przyciąć nożyczkami.

Gdyby wełniany kobierzec został zabrudzony lub zalany, trzeba go natychmiast osuszyć, a następnie wyczyścić łagodnym mydłem i zimną wodą (ciepła mogłaby wywołać miejscowe skurczenie i sfalowanie). W przypadku mocnych zabrudzeń, jednak nie częściej niż raz na rok czy dwa lata, zaleca się czyszczenie dywanu w profesjonalnych firmach i przy użyciu odpowiednio dobranych środków (w żadnym wypadku tych na bazie tlenu). Nie zaleca się przy tym stosowania metody czyszczenia dywanów „na wskroś”, ponieważ mogłoby to spowodować trwałe uszkodzenie wyrobu. Jednocześnie dla kobierców ręcznie tkanych zaleca się czyszczenie parą – w tym przypadku najbardziej efektywne, a najmniej inwazyjne.

„Na koniec zaznaczmy jeszcze, że stała ekspozycja na światło słoneczne może spowodować blaknięcie dywanu. Aby temu zapobiec, należy unikać bezpośredniego działania promieni słonecznych – np. zamontować w oknie odpowiednie osłony” – dodaje Monika Gotlibowska.

Dywany z wełny, wiskozy i bawełny

Jak wszystkie mieszanki, tak i ta powstała, by podnieść walory wyrobów tkackich. Wełna zapewnia im długowieczność oraz sprężystość, natomiast wiskoza nadaje szlachetny połysk. Udział procentowy może się różnić w zależności od decyzji projektanta co do rozmiaru, kolorów, wzoru, oczekiwanego efektu. Parametry składu dobiera się tak, żeby dany model uzyskał jak najlepszy wygląd. Dla przykładu intensywne odcienie koloru czerwonego, niebieskiego czy brązowego nie będą miały połysku, jeśli wełny nie wzbogaci się wiskozą.

Podobnie jak w przypadku dywanów z czystej wełny, również w pielęgnacji tych z włókna mieszanego sprawą podstawową jest regularnie odkurzanie. Jeśli wystąpi omawiane wcześniej wcześniej zjawisko „pylenia wełny”, kobierzec należy odkurzać wyłącznie ssawką – bez użycia szczotek. A jeśli w dywanach ręcznie tkanych zaczną wystawać ponad runo pojedyncze nitki, należy je ostrożnie odcinać – nie wyrywać.

Monika Gotlibowska zaznacza, że „dywanów z wełny z dodatkiem wiskozy nie wolno przemoczyć. Mogłoby to spowodować uszkodzenie włókien, a potencjalnie także podłogi. W przypadku pojawienia się lekkich zabrudzeń, plamy trzeba natychmiast wyczyścić zimną wodą z dodatkiem łagodnego mydła, a następnie osuszyć czystą ściereczką lub ręcznikiem papierowym. Jeśli wystąpią mocniejsze zabrudzenia, dywan należy powierzyć profesjonalistom”. Jednocześnie odradza się stosowanie środków czyszczących na bazie tlenu oraz metody czyszczenia „na wskroś”, gdyż jedno i drugie groziłoby trwałym uszkodzeniem kobierca. A w przypadku dywanów ręcznie tkanych

Dywany z wełny, jedwabiu i bawełny

Naturalny jedwab kojarzy się z królewskim szykiem. To szlachetne włókno okazuje się bardzo wytrzymałe, nie daje jednak dywanom mocnego połysku, jaki oferują z kolei włókna syntetyczne – powstałe z przetworzenia naturalnych surowców. Warto wiedzieć, że najwyższej jakości wiskozy używane do produkcji m.in. dywanów to jedwab bambusowy i jedwab. Pierwszy z nich – stosowany głównie w modelach abstrakcyjnych – jest miękki i przyjemny w dotyku, a przy tym niezwykle wytrzymały. Drugi natomiast – często spotykany w ubraniach – jest w dotyku śliski, przez co produkcja dywanu zajmuje więcej czasu i wymaga precyzyjnej techniki tkackiej. Jego walory wykorzystuje zarówno w dywanach abstrakcyjnych, jak i we wzorach orientalnych.

Co wyróżnia te dwa rodzaje włókna? Gdy zwykła wiskoza zostanie zamoczona i zostawiona sama sobie, pojawią się na niej żółte przebarwienia. Tu jednak wystarczy, że ręcznik papierowy lub czysta tkanina wchłonie nadmiar wody, a po kilku dniach nie będzie śladu po zalaniu. Inne plamy z kolei znikną, jeśli zostaną bezzwłocznie sprane przy użyciu szamponu lub mydła.

Przede wszystkim jednak dywany zarówno z jedwabiu, jak i z włókien syntetycznych należy regularnie odkurzać z użyciem ssawki, a nie szczotek lub turboszczotek. Moc ssania nie powinna być zbyt duża, żeby nie spowodować wyciągania poszczególnych nici. W przypadku zalania trzeba szybko osuszyć powierzchnię, aby zapobiec wzrostowi drobnoustrojów. Powierzchnię takiego kobierca można czyścić tylko przy użyciu łagodnego detergentu odpowiedniego do danego rodzaju surowca. Najlepiej sprawdza się czyszczenie proszkowe na sucho. Ponadto należy unikać emisji bezpośredniego światła słonecznego, aby zapobiec blaknięciu kolorów.

HSH PR, oprac.red.AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*