Hamptons w wielkim mieście

Subtelna elegancja – tak w dwóch słowach można opisać apartament na warszawskim osiedlu. Delikatne błękity, piaskowe beże i biel – charakterystyczne dla stylu hamptons, dopełnione zostały srebrnymi dodatkami, szklanymi witrynami i wazonami pełnymi świeżych kwiatów.

Siła przyciągania

Miejsca, w których czujemy się dobrze niełatwo nam opuszczać. Tak też było z właścicielami tego apartamentu. Wygodne lokum na zorganizowanym, zamkniętym osiedlu wśród zieleni kupili kilkanaście lat temu. Niestety, wraz z dorastaniem córek, stało się zbyt małe, potrzebowali więc czegoś większego. Nie chcieli przy tym wyprowadzać się w inny rejon stolicy, gdyż okolica i szybki dojazd do centrum Warszawy bardzo im odpowiadały. Łut szczęścia i determinacja doprowadziły do nabycia przestronnego 150-metrowego mieszkania na ostatnim piętrze domu, na tym samym osiedlu. Właściciele zafascynowani dotychczasowymi realizacjami studia, już po pierwszej rozmowie z projektantkami poczuli, że dobrze wybrali. Potwierdzeniem słuszności podjętej decyzji był zabawny epizod związany z wyborem tapety do sypialni. Właścicielka szukając inspiracji w sieci wskazała aranżację, która najbardziej jej się spodobała. Po kliknięciu na zdjęcie okazało się, że to projekt pracowni, z którą właśnie zaczęli współpracować.

Przestrzeń dobrze zorganizowana

Wytyczne właścicieli, co do koncepcji projektu, były konkretnie sprecyzowane. Chcieli, by w nowym mieszkaniu znalazły się rozwiązania, które sprawdziły się w poprzednim uzupełnione o nowoczesne funkcjonalności. Inwestorom zależało przede wszystkim na tym, by jadalnia była zlokalizowana blisko kuchni, a w salonie powstał wygodny kącik wypoczynkowy. Urządzony dla co najmniej 5 – 6 osób, miał być idealnym miejscem do rodzinnych rozgrywek w gry planszowe, które tak uwielbiają. Właściciele to nie tylko amatorzy planszówek, ale też wspólnego gotowania. Dlatego ważnym założeniem projektowym było zaplanowanie większej ilości miejsca do przechowywania w kuchni oraz odpowiednio dużej powierzchni blatu roboczego.

Architektki rozplanowały przestrzeń tak, by oddzielić część dzienną od prywatnej. Jako naturalną granicę wykorzystały dwie garderoby, łazienki oraz pralnię ze spiżarnią. Praktyczność, którą urzekły właścicieli poprzednie projekty, architektki wykorzystały i w tym przypadku. Słup nośny na całej jego wysokości zabudowały elegancką witryną na rodzinną zastawę stołową, dodatkowo oddzielając tym samym kuchnię od korytarza. Dzięki przeszkolonej witrynie ta pierwsza stała się też przytulniejsza. Zaprojektowane przez architektki białe, kuchenne szafki kryją w sobie mnóstwo miejsca do przechowywania. Kontrastują z nimi niebieskie fronty wysokiej zabudowy z piekarnikiem i lodówką, nawiązując przyjazny duet z wyspą, przy której gospodarze wypijają poranną kawę.

W salonie, zgonie z ustaleniami, znalazła się wygodna beżowa sofa i dwa błękitne tapicerowane fotele, na których rodzina rozsiada się do wspólnego oglądania filmów. Wykonana na zamówienie zabudowa telewizora z jednej strony subtelnie go maskuje, z drugiej zaś zapewnia mnóstwo miejsca na książki, bibeloty i pamiątki.

Sypialnia to ulubione miejsce Pani domu. Jak już wspomniano, tapeta znaleziona w Internecie była inspiracją do jej urządzenia i swoistym must have. To ona nadaje charakter całemu wnętrzu. Dzięki obszernym garderobom, znajduje się tylko łóżko i witryna na książki. Właściciele od początku nie chcieli dodatkowych szaf w miejscu przeznaczonym do wypoczynku, stąd pomysł na oddzielne garderoby. Konsekwentne połączenie bieli, beżu i gołębiego błękitu tworzy romantyczny klimat we wnętrzu.

W łazienkach odważne połączenie różnych deseni i geometrycznych kształtów współgra ze sobą dzięki wspólnemu mianownikowi, jakim jest kolor. Zjawiskowe tapety nawiązują barwą do szafek łazienkowych w kolorze niebieskim – dobrze znanym z pozostałej części mieszkania. By w pełni wpisać przestrzeń w stylistykę hamptons, zarówno lustra jak i meble zostały wykonane na zamówienie wg autorskiego projektu.

Idealna współpraca między architektkami a właścicielami sprawiły, że efekt końcowy aranżacji mieszkania jest taki, jak sobie wymarzyli inwestorzy. Te niewidzialna nić porozumienia dodatkowo dała im poczucie, że są integralną częścią projektu.

OKK PR, oprac.red.AS, Zdjęcia: Yassen Hristov

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*