Jak szybko i skutecznie przygotować taras do sezonu?

Już, już chcielibyśmy śledzić z tarasu budzące się lato! Cieszyć się ciepłem promieni słońca. Głęboko wciągać do płuc pachnące powietrze. Słuchać śpiewu ptaków i przyglądać się kolorom najwcześniejszych kwiatów… Tak długo na to czekaliśmy, więc teraz nie ma czasu do stracenia! Pora ruszyć do porządków w plenerowym salonie. Jak wykonać je sprawnie, bez trudu, ale z doskonałym efektem?

Życie stale przyspiesza, więc tym cenniejsze są chwile zatrzymania. Takie jak kawa wypita rano z widokiem na ogród. Albo posiłki na tarasie – najprzyjemniejsze momenty weekendu. I wreszcie – długie rozmowy pod rozgwieżdżonym niebem, na które przyjdzie czas latem. By w pełni cieszyć się wówczas urodą pleneru, już teraz – u progu sezonu – należy odpowiednio wyczyścić taras po zimie i przygotować go do ciepłych miesięcy roku. Co ważne, bez wielkiego trudu (a z korzyścią dla portfela) można to zrobić samodzielnie.

Tarasy drewniane: nie tylko olejowanie

Jak chyba każdy właściciel tarasu drewnianego wie, kluczowe dla utrzymania desek w doskonałej formie jest olejowanie. Ale przedtem trzeba wykonać staranne porządki. Zaczynamy od zamiatania miotłą lub suchą szczotką, aby usunąć zalegające liście, piasek, błoto. Niestety czyszczenie na sucho nie rozwiąże problemu trwalszych zabrudzeń, choćby przyklejonego pyłu. Nie może on jednak pozostać na deskach. Dlaczego? Po nałożeniu oleju taras fatalnie by się prezentował. A co gorsza, taka pozorna oszczędność sił i czasu kosztowałaby nas wiele wysiłku przy ponownym czyszczeniu desek, gdy powłoka ochronna szybko zaczęłaby się zużywać.

Na szczęście i tu rozwiązanie jest proste – to umycie tarasu wodą, czystą lub lepiej wzbogaconą o wybrany środek czyszczący, który dodatkowo odtłuści deski. Jeśli niektóre zabrudzenia okażą się wyjątkowo oporne, powierzchnię desek należy wyszorować twardą szczotką lub wyczyścić przy użyciu myjki ciśnieniowej – łatwo i szybko. Ale uwaga! W przypadku drewna iglastego, np. świerku, trzeba zmniejszyć ciśnienie wody, aby nie uszkodzić powierzchni desek. Wpływ wody pod ciśnieniem na taras drewniany zawsze zresztą warto najpierw sprawdzić w mało widocznym miejscu, aby upewnić się, że ta metoda czyszczenia nie spowoduje szkód. Co ważne, umyty taras należy pozostawić do całkowitego wyschnięcia i dopiero wtedy go zaolejować.

Jest zjawiskiem dobrze znanym, że z upływem czasu deski tracą kolor – pod wpływem czynników atmosferycznych pokrywają się z wierzchu srebrzystą patyną. Szarawa powłoka nie obniża parametrów technicznych drewna ani nie przyczynia się do biologicznego starzenia się materiału. Ten chłodny odcień doskonale wpisuje się też w obecne trendy. Kto jednak woli cieszyć się oryginalnym odcieniem wybranego gatunku drewna krajowego lub egzotycznego, powinien nawet dwa razy w roku zaolejować taras. Zabieg ten chroni go nie tylko przed patyną, ale również przed osadzaniem się i wnikaniem zabrudzeń oraz przed szybkim wycieraniem się powierzchni.

Wiosna to też znakomity moment, aby sprawnie przywrócić spatynowanym deskom ich pierwotny kolor. Na tego rodzaju prace trzeba zarezerwować pogodny, bezdeszczowy dzień o temperaturze powietrza wynoszącej co najmniej 10°C. Chodzi o to, aby nowo położony olej miał szanse wniknąć w drewno i wyschnąć. Przygotowanie tarasu do zabiegów prowadzimy według opisanego wcześniej schematu. Starannie zamiatamy, a potem myjemy deski pod ciśnieniem (z większą siłą w przypadku drewna egzotycznego, mniejszą przy iglastym). Później jednak sięgamy po specjalny środek czyszczący o działaniu żrącym. Gdy odświeżone w ten sposób deski wyschną – pora je zaolejować.

Oleje dostępne są w bogatej palecie odcieni. Do zabezpieczania drewnianych desek tarasowych można wykorzystać preparaty bezbarwne – choć nie tylko. Sprawdzą się tu także środki koloryzujące, które w zależności od wariantu pozwalają podkreślić naturalne wybarwienie desek, ale również skorygować je lub nawet wyraźnie zmienić. Tu warto zaznaczyć, że kto chce zapobiec szybkiemu pokrywaniu się desek patyną, zamiast olejów bezbarwnych powinien wybierać te z dodatkiem pigmentów. Dlaczego? Barwniki zatrzymują na sobie promienie UV, a tym samym znacznie spowalniają proces utleniania się drewna – i szarzenia powierzchni. Dodatkowo im intensywniejszy pigment, tym dłużej powłoka ochronna utrzymuje się na drewnie, więc zabiegi pielęgnacyjne są rzadsze. Z drugiej strony warto pamiętać, że ciemne kolory oznaczają silniejsze nagrzewanie się powierzchni tarasu wystawionego na bezpośrednie działanie słońca.

Proces odnawiania zszarzałego tarasu nie jest specjalnie skomplikowany, ale może się wydać kłopotliwy. Jeśli ktoś tak ocenia, rozsądnym rozwiązaniem będzie oddać go w ręce profesjonalisty.

Przy bardzo mocnej ekspozycji na słońce deski kompozytowe mogą stopniowo tracić intensywność koloru. Proces przebiega bardzo wolno, jednak może okazać się problemem, gdy np. postanowimy przearanżować meble, które przez cały poprzedni sezon stały w jednym miejscu. Odsłonięty nagle styk przestrzeni poddanych oraz niepoddanych wpływowi promieni UV może stać się wówczas zauważalny. Na wszystko jest jednak sposób!

HSH PR, oprac.red.AS

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*